Gra o wykształcenie, czyli nowy trend w szkolnictwie wyższym

Rewolucja informacyjna odciska piętno na praktycznie każdej dziedzinie życia. Ma ona ogromny wpływ na zmiany gospodarcze, społeczne czy kulturowe. Dzięki powszechnej dostępności i przepływowi informacji zmianie uległ sposób, w jaki ludzie na co dzień funkcjonują pełniąc różne role społeczne – w pracy i prywatnie. Zmiany te dotyczą także edukacji, czego mniej oczywistym przykładem jest grywalizacja.

tion.com/pagead/show_ads.js'>

Grywalizacja to wykorzystywanie mechanizmów motywacyjnych z gier do działań ludzi, które nie są związane z graniem, ani nawet z rozrywką. Jest ona wykorzystywana tam, gdzie istnieje potrzeba dodatkowego zmotywowania ludzi do określonego działania. Stąd dobrze sprawdza się w pracy, na uczelni czy choćby w sytuacji, gdy chcemy zachęcić kierowców do wolniejszej jazdy. Sama koncepcja jest relatywnie nowa, ściśle powiązana z popularyzacją grania (w gry planszowe, fabularne, czy komputerowe), jako formy spędzania czasu wolnego.

– Grywalizacja może wspomagać wszystkie procesy, w których istotne jest utrzymanie ciągłego zaangażowania uczestników – od programów lojalnościowych dla klientów po szkolenia pracowników, akcje społeczne czy kursy uniwersyteckie. Sprawdza się wszędzie tam, gdzie ludzie lubią rywalizować i są otwarci na nietradycyjne metody – tłumaczy dr Anita Zarzycka, prodziekan ds. dydaktyki i jakości kształcenia na Wydziale Ekonomii i Zarządzania Uczelni Łazarskiego.